W 2. kolejce T-Mobile Ekstraklasy padło 26 bramek. Sędziowie pokazali 35 żółtych kartek i 2 czerwone. Na trybunach zjawiło się 48413 kibiców. Najwięcej (14663) oglądało spotkanie Lecha z Cracovią.
In plus
Znakomicie rozpoczęli sezon piłkarze Piasta Gliwice. Wydawało się, że podopieczni Marcina Brosza nie są w stanie powtórzyć wyczynu z poprzednich rozgrywek. Tymczasem po dwóch kolejkach gliwiczanie mają komplet punktów. W tej serii gier Piast wygrał u siebie z Zagłębiem Lubin, choć przez większą część meczu na prowadzeniu byli Miedziowi. Marcin Brosz nie wystawił optymalnego składu od pierwszej minuty, bo jego podopieczni mieli w nogach 120 minut walki z azerskim Karabachem Agdam. Marcin Robak, Tomasz Podgórski i Ruben Jurado na boisku pojawili się w drugiej połowie, ale to wystarczyło, by komplet punktów pozostał na Górnym Śląsku.
In minus
Według przedsezonowych prognoz walka o mistrzowski tytuł od początku do końca miała się rozegrać pomiędzy Legią i Lechem. Mistrzowie Polski w pierwszych meczach potwierdzili swoje aspiracje, czego nie można powiedzieć o wicemistrzach. Kolejorz na inaugurację na własne życzenie stracił dwa punkty w Chorzowie, a teraz na własnym boisku nie poradził sobie z Cracovią, grającą przez ostatni kwadrans w osłabieniu. Jeszcze bardziej od wyników, kibiców Kolejorza martwi gra poznaniaków. Dość powiedzieć, że w starciu z Pasami na pierwszy celny strzał lechici kazali czekać swoim kibicom 82 minuty. Krakowianom ta sztuka udała się raptem minutę wcześniej.
Mecz kolejki
Bardzo emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice w Kielcach. Korona była faworytem meczu z Wisłą i zgodnie z oczekiwaniami w 33 minucie objęła prowadzenie po golu Pawła Golańskiego. Krakowianie wyrównali już 2 minuty później za sprawą Łukasza Garguły. Po przerwie ten sam zawodnik niespodziewanie po raz drugi wpisał się na listę strzelców i Biała Gwiazda wyszła na prowadzenie. Korona wyrównała na dziesięć minut przed końcem po bramce Pawła Sobolewskiego. Kielczanie rzucili się do walki o pełną pulę i byli blisko osiągnięcia celu, ale znakomitej okazji nie wykorzystał Przemysław Trytko. Chwilę potem gospodarze nadziali się jeszcze na kontrę, po której krakowianie wywalczyli rzut karny. Jedenastkę na bramkę i trzy punkty zamienił Michał Chrapek.
Wyniki 2. kolejki:
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 1:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Deleu (3), 1:1 Malinowski (16)
Widzew Łódź - Zawisza Bydgoszcz 2:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Wójcicki (16), 1:1 Visnakovs (34), 2:1 Visnakovs (82)
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze 1:2 (0:2)
Bramki: 0:1 Nakoulma (3), 0:2 Przybylski (27), 1:2 Żegleń (70)
Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 0:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Vrdoljak (37), 0:2 Radović (64), 0:3 Dwaliszwili (83)
Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 2:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Przybecki (9), 1:1 Wilczek (80), 2:1 Jurado (82)
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 2:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Grzyb (22), 0:2 Baran (45), 0:3 Balaj (52), 1:3 Paixao (72), 2:3 Dudu (81)
Lech Poznań - Cracovia 1:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Ubiparip (83), 1:1 Ntibazonkiza (89)
Korona Kielce - Wisła Kraków 2:3 (1:1)
Bramki: 1:0 Golański (33), 1:1 Garguła (35), 1:2 Garguła (35), 2:2 Sobolewski (80), 2:3 Chrapek (90-karny)
Zapisz się do newslettera