Lechici są zadowoleni z pracy jaką wykonali podczas sześciodniowego zgrupowania. Poznaniacy przez ostatnie sześć dni trenowali w Opalenicy. - Wykonaliśmy ciężką pracę - podkreślają zawodnicy Lecha.
Ze względu na szybki start sezonu letni okres przygotowawczym był dla Kolejorza bardzo specyficzny. Sztab szkoleniowy zdecydował się dać piłkarzom dwa tygodnie wolnego. Jednak już pierwszego dnia po powrocie z urlopów wyruszyli oni na obóz przygotowawczy. Ten był wyjątkowo krótki, ale nie oznacza to, że praca wykonana w trakcie jego trwania była pobieżna.
- Przede wszystkim chciałem zwrócić uwagę na warunki jakie mieliśmy. One były fantastyczne. Wszystko zostało przygotowane profesjonalnie. Jeśli miałbym, gdzieś szukać minusów to na pewno pogoda. Pochodzę ze Skandynawii i było trochę za gorąco - śmieje się obrońca, Lasse Nielsen. - W Macedonii może być jednak cieplej, dlatego to też dobre, że mogliśmy pracować w takiej pogodzie - dodaje.
Poznaniacy niemal codziennie pracowali dwukrotnie. Wyjątkiem była środa, na którą sztab szkoleniowy zaplanował jeden trening. W piątek lechici zagrali mecz kontrolny, a w sobotę odbyli ostatnią z dziewięciu jednostek treningowych. Te miały przygotować drużynę do całego sezonu, ale nie da się zapomnieć o tym, że już w czwartek Kolejorz zagra pierwszy mecz o stawkę.
- Podczas zgrupowania wykonaliśmy świetną pracę. Nie było myślenia, że w przyszłym tygodniu gramy mecz w pucharach. Pracowaliśmy ciężko i nikt się nie zastanawiał nad tym, że okres przygotowawczy jest krótki. Nie oszczędzaliśmy się. Trener ma plan i jestem przekonany, że dobrze nas przygotuje do nowego sezonu - zaznacza z kolei skrzydłowy, Maciej Makuszewski.
Piłkarze Lecha w sobotę wrócili ze zgrupowania, a już w niedzielę rozpoczną bezpośrednie przygotowania do dwumeczu z FK Pelister. Pierwsze spotkanie odbędzie się w czwartek, 29 czerwca o godz. 20:45. Rewanż tydzień później o godz. 19:00.
Zapisz się do newslettera